Rysy, Rysy…

Rysy na sercu, burza na niebie, odwrót w nogach… Czyli szczyt od strony polskiej prawie zdobyty.

A oto kilka impresji…

Zdobyłeś już Rysy? 🙂

Opublikowane przez skowron pisze / skowron writes

małą cząstka mnie / little part of me

22 myśli w temacie “Rysy, Rysy…

  1. Uff, Rysy prawie (?) zdobyte, więc będzie co wspominać. Zdjęcia niezwykle , świetnie uchwycone okazy goryczki, kozic, siklawic, szczytów w słońcu i chmurze. Niebanalnie, a przecież wyprawa na Rysy do łatwych nie należy. Ja próbowałam i nie doszłam, brak kondycji, zaprawy i za rzadkie pobyty w górach.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. U mnie podobnie jak w Twoim wypadku, kondycji może brakowało najmniej, ale niezwykle dawno nie byłem w górach i trochę zawaliłem z ilością wody. Druga sprawa to ta burza, raz przychodziła, raz odchodziła, no i niezwykłe wysokości – to wszystko zaowocowało decyzją o zawróceniu. Nie wiem niestety kiedy nadarzy się druga okazja na zmierzenie się ze skalnym olbrzymem.
      Dzięki za miłe słowa odnośnie fotek i gorąco pozdrawiam! 🙂

      Polubienie

      1. Mimo złego samopoczucia – musze się pochwalić…
        Na Rysach byłam, na Orlej Perci też. Z Granatów wracaliśmy późną nocą….Nie mieliśmy jeszcze wtedy telefonu więc w domu – panika. ale to było dawno. Na całe szczęście nie miałam nigdy lęku wysokości. Choć nad Buczynową obleciał mnie strach.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Wzbiłeś się nad poziomy Skowronku, a zdjęcia naprawdę wysokich lotów! Na Rysach nie byłam, z tatrzańskich szczytów zaliczyłam Łomnicę i parę pomniejszych 😉 Pozdrawiam z nizin 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: