24. Detox

Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie – pomyślał Stefan wspominając zeszły rok i szczura Bazyla.

Szkoda, że zdechł… I kto przysłał jego zwłoki z lasu? Czyżby Dariusz K. nie umarł albo powstał z martwych? I kto go ożywił, Bóg czy diabeł?

Stefan czuł się obserwowany. Od czasu do czasu podczas doręczania przesyłek na Woli Justowskiej widział czerwone porshe i kierowcę o dwudniowym zaroście i w okularach pilotkach.

To samo auto (chyba) widział wracając znad morza.

Przypomniał sobie wszystko – szczura w pudełku, medalion z imieniem, dziwne zjawy i wizje…

Wyskoczył z łóżka i ruszył do pracy.

Śniadanie jadał w drodze – hot doga kupował w Żabce albo na Orlenie, kawę brał z domu w termosie. Pijał ostatnio tylko czarną i gorzką.

Tego dnia po spakowaniu paczek w centrali i zobaczeniu listy odbiorców uśmiechnął się…

Miał znowu spotkać mroczne i piękne bliźniaczki Berenikę i Weronikę… Zamawiały sukienki.

Przesyłkę sporych rozmiarów dla tych dziewcząt zostawił na sam koniec.

– Jesteśmy dziś bardzo znudzone – rzekły. – Chcemy popatrzeć na twoje mięśnie…

Stefan czuł się dupkiem… I było mu z tym dobrze!

Zaprowadziły go do siłowni, jaką ich bogaty tatko urządził w piwnicy.

Niespodziewanie na ulicy zabrzmiał ryk silnika i poprzez okienko pod sufitem mężczyzna zobaczył czerwone porshe wjeżdżające na podjazd.

Światła zgasły.

***

– Chaos – wymamrotał Stefan.
Weronika i Berenika pomogły mu wstać.

– Zemdlałeś – oznajmiła jedna.

– Gdzie czerwone porshe!?

– Nie ma – odparła druga. – Ja znam tylko złote Lamborghini Murciellago!
Wybuchły śmiechem.

– Przepraszam, muszę już iść…

W jego oku, ze złości, zatańczyła łza.

***

Po powrocie do domu z Woli Justowskiej czyli najbogatszej dzielnicy Krakowa, Stefan zanurkował znów w świat pamiętników młodszego brata.

Odnalazł zapis pod tytułem „Gejsze”, który odsłonił świat mrocznej alkowy z jednego z Gdańskich klubów masażu, gdzie pracowały egzotyczne piękności.

Dariusz zamówił klasyczny masaż, jednak jego uroda, ale i długo gromadzone oszczędności sprawiły, że masażystka zrzuciła kimono i oddała się miłosnemu zapamiętaniu na podłogowym materacu, tuż przy lustrze, zza którego, jak się później okazało, spoglądała jej starsza i brzydsza siostra.

Ta starsza, Dżojka, przyszła później zrobić mu dobrze ustami.

Do wpisu Dariusz dołączył wydruk obrazu Paula Gauguin „Dwie Tahitanki z Mango”, a także narysował w dole strony motyla…

Po lekturze relaksacyjnej do Stefana wróciło znowu pytanie o Juliana, bratanka.
Doszedł do wniosku, że tylko jedna osoba udzieli mu informacji o miejscu jego pobytu – babcia chłopca, Leokadia.

Rodzinny detox – pomyślał Stefan. – Ale to dopiero jutro!
Skoczył do łóżka w ubraniach i zasnął natychmiast.

Photo by Aenic on Pexels.com

We meet true friends in poverty, thought Stefan, recalling last year and the rat, Basil.

Too bad he died… And who sent his body from the woods? Was Dariusz K. not dead or raised from the dead? And who revived him, God or the devil?

Stefan felt being watched. From time to time, while delivering parcels in Wola Justowska, he saw red porshe and a driver with a two-day beard and pilot glasses.

The same car (he thought) he saw coming back from the sea.

He remembered everything – a rat in a box, a medallion with a name, strange apparitions and visions …

He jumped out of bed and went to work.

He ate breakfast on the way – he bought a hot dog at Żabka or at Orlen, he took his coffee from home in a thermos. Recently, he only drank black and bitter.

That day, after packing the parcels at the headquarters and seeing the list of recipients, he smiled …

He was supposed to meet the somber and beautiful twins Berenika and Weronika again … They ordered dresses.

He left a large package for these girls for the last.

„We’re very bored today,” they said. – We want to look at your muscles …

Stefan felt an asshole … And he was fine with it!

They took him to the gym their father had set up in the basement.

Unexpectedly, an engine roared in the street and through a window in the ceiling the man saw red Porsche riding up the driveway.

Lights went off.


„An amalgam of consciousness and subconsciousness,” muttered Stephen.
Weronika and Berenika helped him get up.

„You passed out,” said one.

„Where’s the red porshe !?”

„There isn’t,” said the other. – I only know the golden Lamborghini Murciellago!
They burst out laughing.

„Sorry I have to go…”

A tear danced in his eye with anger.


After returning home from Wola Justowska, the richest district in Krakow, Stefan dived again into the world of his younger brother’s diaries.

He found a record entitled „Geisha”, which revealed the world of a dark alcove from one of the massage clubs in Gdańsk, where exotic beauties worked.

Dariusz ordered a classic massage, but his beauty and long accumulated savings made the masseuse throw off her kimono and devote herself to love on the floor mattress, right next to the mirror, from behind which, as it turned out, her older and uglier sister was looking.

The older one, Jojka, came later to do him good with her mouth.

Dariusz added a printout of Paul Gauguin’s painting „Two Tahitan girls z Mango” to the entry, and he also drew a butterfly at the bottom of the page …

After the relaxation reading, Stefan was asked again about Julian, his nephew.
He concluded that only one person would give him information about his whereabouts – the boy’s grandmother, Leokadia.

Family detox, Stefan thought. – But it’s only tomorrow!
He jumped into bed with his clothes on and fell asleep immediately.

Opublikowane przez skowron pisze / skowron writes

małą cząstka mnie / little part of me

14 myśli w temacie “24. Detox

    1. to nie reklamowanie to okazywanie, rób to po swojemu …. a okazji ku temu coraz mniej, za to nienawiść spotykam codziennie i na każdym kroku, i bez ograniczeń 😦 …miłość nie zna słowa „swoje przeszłam”- jest znalezieniem siebie zewnątrz siebie, dopóki JESTEŚ…Pozdrawiam ciepło , z serducha 🙂

      Polubione przez 2 ludzi

      1. „Swoje przeszłam” – dotyczyło wyłącznie młodocianej egzaltacji takim świętem i czekaniem na takie, czy inne sygnały. Po prostu to, co widzę w mediach na ten temat – dotyczy wyłącznie tego – czy obdarować, co miłej, czy miłemu kupić itp. Widziałaś jakieś teksty, które by dotyczyły tego uczucia jako takiego? Co do rynkowej masy nienawiści – zgadzam się absolutnie.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Ale to tylko od nas zależy jak sobie ten dzień zorganizujemy. Nie wzoruję się na „tekstach ” innych (medialnych zwłaszcza), bo one tak jak i gesty są moje i tylko moje…poza tym wcale nie trzeba być zakochanym (mieć partnera, partnerkę) by kochać i być kochanym. Miłość – ile byśmy jej nie okazali – się nie wymydli 🙂 . Oczywiście kochajmy się nie się na co dzień ale dlaczego miłość nie może mieć swojego święta? To był piękny i bardzo ciepły dzień…pozdrawiam 🙂

          Polubione przez 1 osoba

  1. Nie wpadłabym na myśl, że obraz Gauguine’a może wywołać tyle skojarzeń. Gratuluję wyobraźni.
    A może to chodzi nie o dwie Walentynki, a jednego Walentego?
    Serdeczności i radości

    Polubione przez 2 ludzi

  2. A ja uważam, że przyjaciół poznajemy nie w „biedzie” ale po tym, że potrafią się szczerze cieszyć z naszego sukcesu… No ale ja zawsze jestem „na przekór” 😀 Co do „walentynek” to ogólnie nie lubię żadnej „akcyjności” takiego jednodniowego zrywu manifestowanego gadżetami w kolorze czerwonym. Myślę że zakochani mają swoje święto tak długo, jak trwa ich miłość i nie potrzebują specjalnego dnia aby ją „uhonorować”. Choć może ten dzień służy nieśmiałym, którzy w innych okolicznościach nie mają odwagi przyznać się do uczuć? Na pewno czekają na niego ci, którzy z uczucia robią publiczne show, licytując się wzajemnie kto dostał piękniejszy bukiet lub słodszą maskotkę 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: