16. Brzmienie ciszy / sound of silence

– Kto tam?

– Przywiozłem panu przesyłkę.

– Niczego nie zamawiałem.

– Pan Stefan Kawka? Pokój numer jedenaście?

Stefan otworzył drzwi i zamaskowany kurier przekazał mu sześcienną paczkę owiniętą czarną folią.

Na naklejce z adresami brakowało danych nadawcy.

Ciekawe – żachnął się w myślach Stefan, położył paczkę na stole, usiadł i uruchomił w laptopie ulubioną piosenkę „sound of silence”.

Gapił się tępo przez okno na szarość Wigilii.

Niczego nie zamawiał.

Za oknem sypało deszczem.

Sam miał zamiar zostać kurierem po nowym roku. Kończyły mu się pieniądze ze sprzedaży domu rodzinnego na wsi.

Podszedł do ekspresu i zrobił ulubioną kawę espresso.

Gorzki smak rozjaśnił jego myśli.

Czyżbym zamówił coś po pijaku?

Wyrzucił przesyłkę do kosza na śmieci.

– Who’s there?

– I brought you a package.

– I didn’t order anything.

– Mr. Stefan Kawka? Room eleven?

Stefan opened the door and a masked courier handed him a cubic package wrapped in black foil.

The sender’s details were missing from the sticker with the addresses.

Interesting – Stefan pouted in his mind, put the package on the table, sat down and launched his favorite song „sound of silence” on his laptop.

He stared blankly out the window at the gray of Christmas Eve.

He didn’t order anything.

It was raining outside the window.

He after the new year was going to be a courier himself. He was running out of money from selling a family house in the countryside.

He went to the coffeemaker and made his favorite espresso.

The bitter taste lit his thoughts.

Had I ordered something drunk?

He threw the package in the garbage can.

Opublikowane przez skowron pisze / skowron writes

małą cząstka mnie / little part of me

22 myśli w temacie “16. Brzmienie ciszy / sound of silence

  1. Stefanie drogi, wyjmij paczkę, sprawdź co tam jest – to po pierwsze. Potem dokończ kawę, zrób rozgrzewkę, idź pobiegać a po powrocie – głowa pod zimną wodę. I zacznij trzeźwo myśleć. Aha, pozdrów Piotra i złóż mu życzenia dobrych Świąt 🙂 Od Nowego Roku zacznij pracę, także nad sobą. Powodzenia 🙂 🙂 🙂

    Polubione przez 3 ludzi

    1. Pewien robotnik w porze wspólnego z kolegami śniadania wyrzucał kanapkę do kosza nawet jej nie odwijając z papieru. Wymawiał przy tym wciąż te same słowa:
      – Znowu ze smalcem!
      Po kilku takich czynach ktoś go zapytał:
      – Nawet nie odwijasz… Skąd wiesz że ze smalcem?
      – Bo sam robiłem – odpowiedział…
      Pozdrawiam świątecznie

      Polubione przez 4 ludzi

    1. Wątpliwości słuszne, Optymisto!
      „Sypało deszczem” to celowo niepoprawna forma, taka aluzja do naszej świątecznej pogody/niepogody. Chodzi o to, że osobiście bardzo tęsknię za Wigilią, a najlepiej Bożym Narodzeniem w ogóle – ze śniegiem 🙂
      Ten śnieg… już chyba nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz go widziałem na święta! Dziesięć lat temu?
      U mnie spadł dokładnie dzień po po.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Ja też 🙂
      Mam nawet pewną ciekawostkę odnośnie ciszy – można w niej usłyszeć szum w uszach i – uwaga, uwaga – jego częstotliwość dla mężczyzn i kobiet jest inna. Więc określenie wojna na słowa ma dosłowne znaczenie – czasami tak ciężko dogadać się z płcią przeciwną!

      Polubienie

      1. mimo, że często muszę mówić głosem wysoko postawionym, żeby do ostatniej łąwki dotarło 😉 to jednak jestem bardzo wyczulona na dźwięki i w domu wiecznie zwracam uwagę, że np telewizor ma za głośno ustawiony dźwięk 😉
        No niestety dogadywanie z płcią przeciwną jest czasami karkołomnym zadaniem 😉
        wszystkiego dobrego w nowym roku Skowronku

        Polubione przez 1 osoba

  2. Przepis na placek z życzeniami
    /drogi, ale każdego stać na niego …/
    Główne składniki to:
    – Zdrowie
    Jak cenne, każdy z nas wie
    Bez niego niewiele można
    Choć czasem… góry przenieść gdy tylko wiara jest
    Więc wiary dodajmy moc
    Do tego nadzieję koniecznie dorzucić trzeba
    By wiara samotną nie była i…
    – Miłość
    Wszystko wymieszać z ogromem miłości
    To najważniejszy składnik
    Poza tym dodać:
    dwie łyżki pomyślności,
    kapkę radości,
    szczyptę życzliwości
    Wszystko powoli wymieszać z odrobiną uśmiechu 🙂
    Uwaga – ważne!!!
    Odsączyć troski, przygnębienie i smutek
    do smaku doprawić wdziękiem,
    urodą czy sławą – to już według uznania
    I piec,
    piec cały rok
    w wysokiej temperaturze pozytywnych uczuć
    w rodzinnej atmosferze
    Smacznego
    A.M.Michalik

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: