6. Sex on the beach

Bałtyk wyrzucił na brzeg najróżniejsze obiekty: kamienie, muszelki, kawałki roślin, małe skorupiaki, kolorowe szkiełka imitujące bursztyny, szkła zielone i bezbarwne, a także coś jeszcze, innego i zupełnie intrygującego dla Stefana…

Mężczyzna podniósł naszyjnik z medalionem. Zobaczył tam swoje imię, co uznał za zbyt duży zbieg okoliczności.

Z reguły nie dopuszczał myśli o czymś albo co gorsza KIMŚ sterującym życiem człowieka, w owej jednak chwili poczuł się mistycznie.

Przesiedział na plaży cały dzień patrząc w dal, z medalionem w dłoni, a wieczorem wlał w siebie kilka drinków „sex on the beach” i ruszył w kierunku latarni.

Widział znajome niebo, z małym wozem na czele, przesunięte jednak nieznacznie jako, że z reguły był człowiekiem gór.

Teraz wygrywał w nim człowiek morza. Na plaży mijał jedynie niedobitki. Najwyraźniej noc sprzyjała jedynie dziwakom i odludkom.

Cały czas w dłoni trzymał medalion, aż wreszcie zawiesił go na szyi.

Uznał to za zaślubiny z samym sobą.

Zeszłej nocy odrzuciła go kobieta w czerwonej sukni, która w owej chwili zabawiała się już pewnie z innym mężczyzną.

Przetańczyła ze Stefanem o jeden taniec zbyt wiele i znikła, efemerycznie rzecz ujmując.

Moje życie to poszukiwanie bursztynów – pomyślał Stefan. – Są tu tylko śmieci i dziwny medalion samozaślubienia.

Latarnia migotała coraz bliżej.

Szczur, którego przemianował na Bazyla, czekał w pokoju.

Będzie mógł wreszcie z kimś o tym wszystkim porozmawiać.

Bałtyk nocą, podobnie jak góry zimą, prezentują się przepięknie.

Wszystko na opak. Chociaż potrafił w każdej kobiecie dostrzec piękno, z żadną nie potrafił rozpocząć satysfakcjonującej relacji…

Zamiast bursztynu miał medalion.

Nie oczekiwał zbyt wiele…

Ale jednak czekał na kolejny znak.

Photo by Johannes Plenio on Pexels.com

The Baltic has thrown ashore various objects: stones, shells, pieces of plants, small crustaceans, colored glass imitating amber, green and colorless glasses, and something else, completely different and completely intriguing for Stefan …

The man picked up the locket necklace. He saw his name there, which was too much of a coincidence.

As a rule, he did not allow thoughts about something or worse SOMEONE controlling a person’s life, but at that moment he felt mystical.

He sat on the beach all day looking into the distance, medallion in hand, and in the evening he poured a few drinks into himself „sex on the beach” and started towards the lighthouse.

He could see a familiar sky, with a small wagon at the head, but shifted slightly as he was usually a mountain man.

Now the man of the sea was the winner. He only passed the survivors on the beach. Apparently, the night only favored freaks and loners.

He kept the medallion in his hand all the time, until finally he hung it around his neck.

He took it as a marriage to himself.

He had been rejected by a woman in a red dress last night, who by then was probably playing with another man.

She danced one too many with Stefan and disappeared, ephemerally speaking.

My life is looking for amber, Stefan thought. „There’s only garbage and a strange self-marriage medallion here.

The lighthouse flickered closer and closer.

The rat, which he renamed Basil, was waiting in the room.

He’ll finally be able to talk to someone about it all.

The Baltic Sea at night, as well as the mountains in winter, look beautiful.

Everything upside down. Although he could see beauty in every woman, he could not start a satisfactory relationship with any of them …

Instead of amber, he had a medallion.

He did not expect much …

But still he waited for another sign.

Photo by Gantas Vaiu010diulu0117nas on Pexels.com

Opublikowane przez skowron pisze

małą cząstka mnie / little part of me

31 myśli w temacie “6. Sex on the beach

  1. I thoroughly enjoyed reading this and trying to make sense of it; in some cases, the story feels direct, but in other cases, it feels like it’s written in metaphor. Either way, a perfect read for a lazy day 🙂

    Polubione przez 1 osoba

        1. I like how people can interpret art (pictures or stories) differently, when the intention of the author might be completely different.
          Describing a piece in a few short sentences will be quite vague so I must note that when I read that Stephan’s rat had been renamed ‘Basil’, I giggled loud and almost fell of my chair.
          The medallion was interesting and I wondered if a woman returning from a boat-ride on another section of that waterway had just noticed that her medallion, the one with her lover’s name engraved upon it, was missing and was she thinking ‘did it go overboard?’
          ‘What does this mean?’
          ‘Is it a sign?’

          Polubione przez 2 ludzi

          1. Woody

            Rat named Basil is a straight reference to John Cleese’s „Fawlty Towers” 🙂

            Hmmm… Yes, there’s certain amount of mistery around the necklace – where did it come from?

            Sometimes answer to that question bares importancje, sometimes not…

            I love Your way of thinking

            Polubione przez 1 osoba

          2. Wonderful analysis, and you are right interpretations being different; and nothing is wrong either. I realized this when I took a poetry class, and was always amazed at how our interpretations differed yet I always learned a thing or two.
            Beautiful response Woody!

            Polubione przez 1 osoba

  2. Znaki są. Wiem to. Ostatnio po raz pierwszy wypełniałam krzyżówkę zielonym długopisem i hasło brzmiało: babcia xxxxx (moje imię), a wszyscy wiedzą, że zielony to mój ulubiony kolor :)))) Co to znaczy? Diabli wiedzą 😉

    Nie warto wypatrywać znaków. Na koniec dnia i tak zostajemy sami z sobą.

    Polubione przez 3 ludzi

  3. Myślę, że najwięksi sceptycy wypatrują czasem znaków , bo chcieliby, żeby coś się w ich życiu zmieniło, żeby ktoś pokazał, którą drogą iść. Rozglądają się wokół siebie , zamiast spojrzeć do swojego wnętrza. Miłego dnia 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Stąpanie po piachu ma tę zaletę, że pomaga w poszukiwaniu twardego gruntu, by mieć pewność, której nigdy nie ma, ale za to daje złudne miraże, bowiem nadzieją człowiek żyje całymi latami, ona też w końcu umiera ostatnia.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Gosiu – Myślę, że mógł 🙂
      Nie rozumiem tylko czym są rzeczy oczywiste bardzo i te mniej oczywiste – ta kategoria nie do końca do mnie przemawia. Napomknę jednak, że fascynuje mnie szerokie spektrum Waszych interpretacji – prawie każdy widzi w tekście zupełnie inne aspekty. Mnie to zastanawia. To niesamowite, że coś, co dla jednych będzie mroczne i tylko mroczne, czyli raczej dołujące, dla innych może stanowić na przykład powód do artystycznej podniety 🙂
      Teraz pytanie o medalion i czy mógł być innym przedmiotem, to, no cóż, tak naprawdę musztarda po obiedzie, ale chętnie o tym podyskutuję. Jeśli Cię to interesuje, chętnie odpowiem na przykład na pytanie skąd wziął się ten medalion i co mnie do niego zaprowadziło.

      Polubienie

      1. Skwronku bo mnie się wydaje, że medalion i kobieta w czerwonej sukni to taka „ograna” symbolika 😦 Gdyby np. znalazł kajdanki byłoby ciekawiej 😉 No ale jak zacząłeś medalionem to ciągnij ten wątek, będę śledzić 😀

        Polubione przez 1 osoba

  5. Całe nasze życie, to czekanie, na kogoś, na coś…
    Piękna fotografia i opowiadanie ku przemyśleniu🤗
    Serdeczności zostawiam na miły weekend i dziękuję za odwiedziny🌞🌳🍀☕🍰

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: