2. Takie samo zło / the same evil

Stefan siedział i patrzył w dal.

Ważki fruwały dookoła.

Wędkarze zarzucili przynęty.

A Stefan rozmyślał…

Niedługo po wyborach Anuncjata popełniła samobójstwo – popłynęła do Ameryki chyba tylko po to, żeby zawisnąć pod żyrandolem…

Miał nigdy nie poznać prawdy.

Wspomniał brata, który odszedł dawno, a opisał swą panią psychiatrę i kochankę na kartach pamiętnika.

A wybory?

Nie mógł wybrać mniejszego zła, bo w nie nie wierzył.

Uznawał jedną prawdę – politycy to mistrzowie wizerunku, eufemistycznie rzecz ujmując.

Innymi słowy – jedni kłamią lepiej, inni gorzej, jedni nabiorą więcej władzy w sieci, inni mniej.

Przynęta zaczęła pląsać.

I nagle zobaczył jego – zimorodek o połyskliwie błękitnym ogonie zanurkował w wodę.

Stefan zaczął płakać – po praz pierwszy w życiu został kompletnie sam.

Wszyscy istotni ludzie opuścili go, zarówno ci, których kochał, jak i ci, których nienawidził.

Rodziców nie miał już od dawna, ale w owej chwili uświadomił sobie te wszystkie braki i przez kilka chwil miał ochotę skoczyć na płyciznę głową w dół.

Ale przynajmniej mój kandydat nie przegrał… – pocieszał się w myślach – bo choć oddałem głos na kogoś innego, to oni wszyscy są po jednych pieniądzach, tak samo ŹLI.

Zabrzmiały trzaski z nieba, kaczki wzbiły się w powietrze, zapach kiełbasy z grilla wypełnił okolicę…

A jeśli kiełbasa, pomyślał Stefan, to zapewne „DUDA”.

Czy Ty też czasami patrzysz w dal nicnierobiąc? /

Do You sometimes sit down, look away and do nothing?

Opublikowane przez skowron pisze / skowron writes

małą cząstka mnie / little part of me

35 myśli w temacie “2. Takie samo zło / the same evil

  1. Biedny Stefan, jeszcze nie wie, że wszystko czego potrzebuje jest w nim samym, w jego duszy/wnętrzu/czy jak to nazwać. Dlatego czuje się samotny, uzależniony od innych istot. I ja go rozumiem… choć niby wiem…
    Pozdrowienia 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. To nie moja fotoflinta, ale to tylko szczegół techniczny i owszem, uwieczniłem, choć to być może za mocne słowo – na zdjęciu widać kłębowisko nieostrych krzaczorów i w nich siedzi ten piękny błękitno-pomarańczowy ptak. Zszokowała mnie jego obecność w zakolach żwirowni nadwiślanych – sądziłem, że zimorodki występują jedynie w programach z Krystyną Czubówną, a tu takie coś!

      Polubione przez 1 osoba

  2. Też kiedyś miałam zdjęcie takiej ważki, siedziała na antenie mojego samochodu i cierpliwie czekała, aż przybiegnę z aparatem i ją uwiecznię 😉 Zdjęcie było na blogu, ale przymusowa wyprowadzka z Bloxa zdjęcie unicestwiła, potem unicestwił ją stary laptop, który pewnego dnia już się nie uruchomił. Czy mam ją na dysku zewnętrznym? Muszę sprawdzić.
    Nicnierobienie i patrzenie w dal to jedno z moich ulubionych zajęć 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zimorodek do efemerycznych należy i bardzo sprawnie ucieka przed człowiekiem – po jego odnalezieniu warto rozstawić leżak i oddać się… nicnierobieniu 🙂
      Albo trzeba zaopatrzyć się w obiektyw z meeeega ZOOMem…

      Polubione przez 3 ludzi

  3. Idź nad rzekę – rzekła ciotka – tam odnajdziesz zimorodka.
    Na fotce wędkarzami nie widzę, ale jw w ogóle już nie-do-widzę.
    Wiem, że lubią poruszać się wzdłuż rzek i strumieni, i widzisz wtedy trurkusowo-niebiesko-seledynową ptasią zjawę. Kiedyś, młodziak chyba jakiś, przysiadł na czubku mojej wędki. Na moment., ale był to dla mnie moment zaczarowany.. Pozdrawiam wszystkich zimorodkolubców. I ptasiolubców, of course.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Fajny, zaczarowany moment, Kryzo 🙂
      Pozdrowienia od Skowrona, czymkolwiek jest ten ptaszor 😛

      PS: tam wcześniej w komentarzach już wypytywali mnie o zimorodka i powtórzę, że niedzielny ze mnie fotograf i słabo operowałem tą fotowędką, choć tak wiele zapytań o to ptaszysko chyba zmusi mnie do pójścia z powrotem nad wodę…

      Polubione przez 1 osoba

  4. Może i politycy to samo zło wcielone, ale jeden z nich chce byśmy byli w Unii, a drugi nie. A ja chcę być w Unii. Uważam, że to dla mnie dobre i dlatego nie marudzę, czy kandydat, który mi to oferuje jest nieskazitelny, czy nie. Czy to naprawdę nieracjonalna postawa?

    Polubione przez 1 osoba

  5. Często nic nie robię. I się gapię, choć może w bliż, a nie w dal, bo do dali to trzeba ruszyć stary tyłek i dojść do okna. A ja przecież nic nie robię. Mam tak wiele do przemyślenia. Pozdrawiam z kanapy. A zdjęcia cudne.

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na cieniewiatru Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: