Nie lubię Michaela Jacksona!

obrazek z pixabay

Piszę bloga.

Szukam popularnych tagów.

Michael Jackson! – słyszę z kuchni.

I co? Wpisuję! A jakże! No i jest… Misiek jak malowany!

Ten standardowy, o dziwnym nosie, choć na niektórych zdjęciach wygląda, jakby go nie miał.

Ech…. dziewięć miliardów wyników w googlach. No i jak można napisać cokolwiek o kimś, kogo się nie lubi?

Tak, nigdy nie przepadałem za gościem, choć tak naprawdę nigdy go nie poznałem osobiście. Tak, tak, ta ikona Miśka rzeczywiście gdzieś tam wisi. Jeszcze całe wieki temu, gdy miałem w głowie dużo mniej poglądów, oglądałem teledysk do „Earth song” i aż mnie wzruszał… Teraz sto razy bardziej wolę Rammsteina (pisałem o nich tutaj). Albo Floydów (dla niewtajemniczonych – chodzi o Pink FLoyd).

No i jeszcze dochodzą kontrowersje wokół tego jego rancza, tęczowego czy jakiegoś.

Rzekomo dopuszczał się tam molestowania nieletnich. Ech, czy istnieje jakiś celebryta, któremu nikt jeszcze nie „przyprawił gęby”? Idąc za Gombrowiczem oczywiście. Oczy-wiśnie.

Tak więc tym razem miast na tym, co lubię, skupić się postanowiłem na tym, za czym nie przepadam. Trudno, Michael, musisz mi wybaczyć, padło na ciebie.

Idąc jednak dalej tokiem myślowym „więcej wyników = lepszy tag” natrafiłem na Madonnę, rzekomą królową pop – tylko jedna czwarta wyników króla.

Ciekawy fenomen. Tak, żyjemy w świecie memów. I selfiaków. Jakim więc cudem osoba już nie żyjąca, nie mogąca siłą rzeczy zrobić sobie selfie, osiąga taki wynik?

Oczywiście stoją za tym fani.

Ale tak naprawdę wcale nie chodzi o samą postać – po prostu nie przepadam za muzyką pop.

Czyli selekcja negatywna. Ten nietypowy tok myślenia doprowadził mnie aż tutaj, poprzez dziesiątki prób i błędów. Czy ścieżka ta ma przyszłość?

Opublikowane przez skowron pisze / skowron writes

małą cząstka mnie / little part of me

8 myśli w temacie “Nie lubię Michaela Jacksona!

    1. Mogę w sumie powiedzieć/napisać to samo z nielicznymi wyjątkami – czasami po prostu coś mi siądzie na ucho również z popu.
      Słuchałem ostatnio Ani Dąbrowskiej „the best of” i zdania nie zmieniam, bo pop jest płaski i jednostajny, ale po prostu mam do tej pani jakiś sentyment, bo ktoś kiedyś dał mi bilet na koncert. I tyle 🙂 No i jest całkiem ładny, ładny ma też głos i w sumie spoko śpiewa 🙂 A aranżacje, jak wiadomo. Pop. Chyba napiszę o tym artykuł! W każdym bądź razie „bawie się świetnie” od niej nawet lubię – leciało w radiu po prostu w czasie, gdy dopiero rozkręcałem się w pracy 😉

      Polubienie

Odpowiedz na wiecejmocniejintensywniej Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: