Tarantino, chleb i wino

T jak taran… tarantula… Tarantino!
Każdy twórca ma swoich fanów, no, prawie każdy.
Tarantino ma wyznawców.
I jeśli już oglądam film, a robię to rzadko, często pada właśnie na Quentina Tarantino.
Ostatnio obejrzałem genialny „Django”, wcześniej w kinie – „Pewnego razu w Hollywood”.
Kreatywność pana reżysera porusza moje pisarskie jestestwo na tyle, że jestem w stanie przyklasnąć w podskoku.
„Bękarty wojny” – całkiem całkiem, „Jackie Brown” – takie sobie, „Pupl Fiction” – kultowe.
NIkt tak nie bawi się kliszami nie tyle kina czy sztuki w ogóle, co kliszami mózgowymi widzów.

pixabay.com

Prawdziwa i autentyczna pasja wyziera z dzieła niezależnie od jego przynależności do tej czy innej gałęzi sztuki.
Arcydzieła są ponad tym i każdy może je docenić.
Podobnie ma się sprawa ze Stephenem Kingiem. Ten gość po prostu nie istnieje! Jego obraz przenióśł się już do masowej świadomości, choć tak niewielu podało mu rękę!
Kiedyś chciałem być, jak King, później – Henry Miller, ten od prostytutek.
Najważniejsze jednak, by zawsze być sobą i mieć na to odwagę.
Tak więc Stephen King też ma już nie fanów, a WYZNAWCÓW.
Niektóre dzieła sztuki są po prostu skazane na coś więcej niż tylko konsumpcję – one SĄ ŻYCIEM!
A to tutaj jest zapewne peanem szaleńca, choć być może w tym szaleństwie tkwi metoda.
W tych czasach wszyscy stoimy na ramionach gigantów. Nikt już nie wymyśla – wszyscy przetwarzamy tylko, odgrzewamy kotlety.
Jest to rok zarazy, przyszłe, hipotetyczne – świat może przestać istnieć – pytanie historyczne brzmiące „jak żyło się w czasach koronawirusa”?
Tak więc otaczają nas bożki popkultury, ikony instagrama, baśnie i mity tysiąca i jednej nocy.
Nastaje chaos. Nic już nie istnieje tak naprwdę. Wszystko jest iluzją.
Wszystko, niczym w piosence Kuby Sienkiewicza „Nic mnie nie rusza” tłumaczy się samo przez się, jak jawa we śnie, klisza w lustrze. Obrazki w kalejdoskopie.
TO ŚWIAT NEWSÓW.

pixabay.com

Opublikowane przez skowron pisze / skowron writes

małą cząstka mnie / little part of me

5 myśli w temacie “Tarantino, chleb i wino

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: