Chłopiec z zapałką…

Czyli czego słucham podczas pisania

…Tak, czasami wystarczy tylko jedna, żeby podpalić internety… eee… nie… podpalić wszystko! Nie, eee… to nie tak miało być…

No dobrze, jedna zapałka to jednak niewiele, choć czasami, przy odrobinie szczęścia powinna wystarczyć. I bynajmniej nie mam tu na myśli piromani, a raczej inspirujący płomień natchnienia.

Podczas pisania mej pierwszej książki – póki co można przeczytać jej fragmentu TUTAJ – ostatnimi czasy cieszyłem uszy właśnie najnowszą tak zwaną „Zapałką” Rammsteina.

Metallica wydała ongiś czarny album, Beatelsi mieli biały, Rammstein tę biel okrasił dodatkowo zdjęciem zapałki. Wygląda to tak, jakby ów przedmiot spoczywał na białym stoliku.

Jest to muzyka co najmniej grubo ciosana, z kilkoma hitami, które fani poznali jeszcze przed premierą – tak, to „Deutschland” i „Radio” otwierają longplay.

Potem okazuje się, że – zwłaszcza po obejrzeniu teledysku – to jednak „Ausländer” robi największe wrażenie 😉

Chociaż z początku ta piosenka wywarła na mnie wrażenie braku testosteronu, zbyt duże nachylenie w kierunku pop, jak na ten zespół, to jednak odpowiednie tłumaczenie, patrz wizualna interpretacja, pozwalają zmienić cokolwiek sposób odbierania.

Tak więc dawałem się inspirować tym nutom. Po klasie „puszczam kilka fotografii o modrym połysku…” – ech, ten album aż prosił się o cytat z Nabokova, zwłaszcza po mrocznym i wieloznacznym „Hallomann”, swoją drogą, moim skromnym zdaniem, artystycznym majstersztyku zespołu, choć cokolwiek kontrowersyjnym. Rammstein zresztą zawsze lubił szokować oscylując nieraz na granicy dobrego smaku, a często wręcz tę granicę przekraczał, żeby nie powiedzieć „Pussy”, ale linku do tego teledysku nie zamieszczę, aby nie oskarżono mnie o szerzenie pornografii.

PS: to mój pierwszy wpis, a więc nie bądźcie zbyt surowi. Please 🙂

PS 2: teraz już naprawdę zamieszczam zdjęcie, chociaż wcale nie połyskuje

PS 3: jest to EDYCJA wpisu z maja 2020 – zdjęcie powędrowała na sam szczyt wpisu. Kto wie, może coś jeszcze zamieszczę na zakończenie, może jakiś fajerwerk, kto wie…

Opublikowane przez skowron pisze

małą cząstka mnie / little part of me

11 myśli w temacie “Chłopiec z zapałką…

    1. No, jak ten kryzys zejdzie, teraz księgarnie były zamknięte więc nie było mowy o jakimkolwiek wydaniu, zresztą chyba nikt by tego teraz nie kupił, bo wszyscy przecież szukali oszczędności…

      Polubienie

            1. Tak. Tylko, że Tobie jest łatwiej kupić, niż mnie wydać, np. własnym sumptem. Wolałbym za czyjąś forsę, ale nie wiem czy się uda. Jeśli nie, to nie w tym roku, bo teraz wszystko niepewne. No, ale bloga odpaliłem i jest ciekawie, to taka rozgrzewa, a i sposób na dotarcie do Czytelnika 🙂
              Ponoć na jesień będzie kolejna fala Korony…
              I bynajmniej nie chodzi o cygara

              Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: